Nasze prawa

Kiedy prawo pozostaje bezkarne wobec przestępców

Dzisiejszy artykuł będzie zupełnie inny od poprzednich. Bardziej ma służyć ku przestrodze i uświadomić Wam, że choć prawo stoi po naszej stronie, nie zawsze da się dojść do sprawiedliwości.

Historia, którą Wam opiszemy, dotyczy jednej z naszych wolontariuszek i jednej z nas – mam. Nie chodzi tu o to abyście nie walczyły o swoje prawa – wręcz przeciwnie! Tak jak mówiłyśmy, prawo jest dla nas. Musimy go przestrzegać, ale również bronić się nim. Bardziej ma Wam pokazać na co powinnyście uważać, zwracać uwagę oraz uświadomić jakie ogromne luki są w polskim systemie prawnym.

Historia jednej z nas…

Pracowałam w agencji reklamowej.

Agencja składała się z kilku spółek. Służyły do brania udziału w różnych przetargach, przerzucaniu kasy itd. Kreatywna księgowość.

Mieliśmy dwóch prezesów. Kiedy jeden stworzył firmę, która nie przynosiła zysków drugi stwierdził, że nie będzie go utrzymywał.

Kiedy doszli do wniosku, że nie chcą dalej współpracować – ja byłam akurat na macierzyńskim.

Rozeszli się prawnie i finansowo – podzielili się spółkami, sprzętem i pracownikami.

Wraz z przejściem spółki, w której byłam zatrudniona, pod opiekę “drugiego” prezesa, przestałam mu być potrzebna.

Więc szef zamknął spółkę, pracujących pracowników, przeniósł do innej spółki. A mnie i koleżankę, która również była na macierzyńskim po prostu… olał. Spółkę zamknął. Nie zwolnił, nie wydał dokumentów, nie wypłacił wynagrodzenia. Nie podjął żadnych działań.

Mamy za sobą sprawy sądowe – ale niestety, nic nie osiągnęłyśmy. Spółka zamknięta – nie ma księgowości (nie ma kto wydać papierów), nie posiada też żadnych pieniędzy ani innych dóbr, które mógłby zająć komornik. Co najśmieszniejsze, ten sam pracodawca ma pod sobą inne spółki. Ta, w której ja pracowałam była po prostu jedną z nich. Zamknął ją więc i problem dla niego zniknął. Bo spółka w świetle prawa przestała istnieć, nie posiada kapitału nic. Jest po prostu martwym tworem. A mój były szef wręcz przeciwnie – w dalszym ciągu ma pieniądze, inne firmy, które prowadzi. Po prostu musiał wiedzieć, jak to wszystko obejść, aby wyjść z sytuacji cało i bez żadnego uszczerbku na własnym majątku. Przykro mi to mówić, ale musiał wiedzieć jak oszukiwać i nie grać uczciwie…

Odkąd zamknął spółkę, minęły 3 lata. Zanim się dowiedziałam, co zrobił, minęły 3 miesiące. Potem musiałam się sama zwolnić (z winy pracodawcy). Ponad pół roku czekałam na rozprawę, od rozprawy kolejne 7 czy 8 miesięcy…

Pewnie w niejednej z Was krew buzuje i przychodzi na myśl pytanie, jak to możliwe w państwie, które za jeden ze sztandarów stawia ochronę kobiet w ciąży i młodych matek?

Jak więc walczyć?

Na co powinnyśmy zwrócić uwagę i jak walczyć o swoje prawa, kiedy pracodawca nie postępuje zgodnie z prawem?

  • Nigdy nie poddawaj się i nie rezygnuj z dochodzenia swoich praw!
  • Mimo wszystko spróbuj skontaktować się z pracodawcą. Powiedz mu, że w razie niepostąpienia zgodnie z przepisami, Ty wstąpisz na drogę postępowania sądowego. Najlepiej zrobić to na piśmie, aby mieć potwierdzenia wzywania pracodawcy.
  • Jeżeli nie znasz się na przepisach i nie wiesz co masz zrobić, udaj się do prawnika specjalizującego się w prawie pracy. Jeżeli nie stać Cię na to, pamiętaj, że w każdym mieście działa nieodpłatny punkt pomocy prawnej. Możesz się tam bez obaw udać i skonsultować.
  • Jeżeli pracodawcę obsługuje zewnętrzne biuro rachunkowe czy kadrowe, skontaktuj się z nim. Być może uda się załatwić chociaż część spraw.
  • Zgłoś sprawę również do odpowiednich służb. Przede wszystkim do Inspekcji pracy.
  • Zgłoś się także do ZUSu. Być może, Twój przypadek zostanie zakwalifikowany do przyznania dodatkowych świadczeń.
  • Dodatkowo, jeżeli z winy pracodawcy nie otrzymujesz należnego zasiłku chorobowego, z powodu niedostarczenia przez niego odpowiedniej dokumentacji, możesz złożyć wniosek o interwencje u pracodawcy.
  • Nie pytaj innych osób co masz zrobić, na forach internetowych. Mimo szczerych intencji innych osób, mogą cię one wprowadzić w błąd.
  • W razie likwidacji pracodawcy lub ogłoszenia upadłości, termin rozwiązania umowy o pracę pracodawca powinien uzgodnić z reprezentującą pracownicę zakładową organizacją związkową. W razie braku organizacji związkowej, pracodawca może ten termin ustalić sam, bez obowiązku konsultowania z pracownicą.
  • Pamiętaj także, że w przypadku przysługującego Ci ekwiwalentu za niewykorzystany urlop, pracodawca powinien go wypłacić niezwłocznie po zakończeniu stosunku pracy.
  • Świadectwo pracy, pracodawca również powinien wydać bez zbędnej zwłoki.  
  • Pamiętaj, że jeżeli Twój pracodawca nie posiada żadnego majątku, bo np. przepisał go na inną osobę, egzekucja może okazać się bezskuteczna. Brzmi to absurdalnie, ale niestety, jeżeli ktoś wie, w jaki sposób to zrobić, pozostaje niestety nieuchwytny w świetle prawa.

Pamiętajcie, że każda sytuacja, historia, jest inna. To, że naszej wolontariuszce tak niefortunnie się potoczyła się sytuacja zawodowa, nie oznacza, że wasz przypadek może zakończyć się tak samo. Jednakże ma to być dla Was przestroga i przykład, że mimo że jako kobiety w ciąży i matki, mamy zagwarantowaną ochronę prawną, to powinnyśmy same również zadbać o swoje prawa i w miarę możliwości walczyć.

Autorka: Izabela Kaźmierczak-Kamiennik, żona Tomasza, mama rocznego Bartosza, absolwentka Wyższej Szkoły Umiejętności Społecznych w Poznaniu  na kierunku prawo. Pasjonatka zdrowego i aktywnego stylu życia, zapalona biegaczka. Realizuje swoje największe życiowe marzenie – bycie prawnikiem, który będzie pomagać ludziom w rozumieniu prawa. Od niedawna prowadząca dyżury prawnicze w swojej miejscowości, skierowane do ludzi, którzy mają problem z napisaniem czy też zrozumieniem pisma urzędowego/sądowego. Także wolontariuszka naszej fundacji. Prawo to jej życiowa misja! Dąży do porzucenia pracy na etacie, by całkowicie oddać się własnemu rozwojowi i prowadzić własny biznes.

A z nami bądź w kontakcie poprzez nasz fanpage na Facebook’u.

Zobacz także jak pracujemy na Instagramie.

Zapisz się na newsletter po dawkę wiedzy i aby otrzymywać specjalne oferty dla subskrybentów!

Leave a Reply