Kevin sam w domu, czyli o tym kiedy dziecko może samo zostać w domu.

By in
22955
Kevin sam w domu, czyli o tym kiedy dziecko może samo zostać w domu.

Na rodzicach ciąży obowiązek wychowania dziecka i pieczy nad nim, mają nim kierować i troszczyć się o nie mając na uwadze jego dobro. Dziecko pozostaje aż do pełnoletności pod władzą rodzicielską. Tak stanowi Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Przecież powszechnie wiadomo, że każdy rodzic dba o swoje dziecko lepiej niż wszyscy inni i wie najlepiej wszystko. Prawda? No jasne, że tak! 😉 

I właśnie jest taka kwestia związana z wychowaniem dzieci, w której wydaje się, że ustawodawca nie narzuca jednoznacznej odpowiedzi pozostawiając tę decyzję rozwadze rodziców i opiekunów, ponieważ brak jest przepisu, który mówiłby wprost o tym, w jakim wieku można zostawić dziecko samo w domu.

Co mówi prawo?

Wskazówką może być treść art. 106 Kodeksu wykroczeń, który stanowi, iż “Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany.”

Oznacza to, że pozostawienie bez opieki dziecka, które nie ukończyło 7 lat albo dziecka, które co prawda przekroczyło ten wiek, ale nie jest w stanie rozpoznać lub obronić się przed niebiezpieczeństwem jest penalizowane. Nie ma tutaj znaczenia, czy wystąpił jakiś fatalny skutek, bowiem sama ewentualność takiego wydarzenia jest tutaj brana pod uwagę. Czymże zatem są te “niebezpieczne dla zdrowia okoliczności”?  To takie, które według kryteriów obiektywnych stanowią realne zagrożenie dla zdrowia dziecka. Od razu nasuwa się skojarzenie, że jest to kryterium dające szerokie pole do dyskusji. Odwołując się jednak do zdrowego rozsądku, można sądzić, że będzie to np. pozostawienie dziecka samego na podwórku przy ruchliwej ulicy, w przydomowym warsztacie z ostrymi narzędziami, w domu z łatwym dostępem do kuchenki gazowej, w samochodzie w upalny dzień itd., itd. Całą masę innych zagrożeń chyba może nam podpowiedzieć tylko wyobraźnia, ale to co dla jednych niebezpieczne, innym może nawet nie przyjść do głowy. Dlatego też trudno konkretnie odpowiedzieć na to pytanie, a wszystkie czynniki będą rozpatrywane indywidualnie w każdej sprawie. Zazwyczaj jednak są to przypadki wynikające z lekkomyślności niż popełniane umyślnie.

Kolejny przepis, który również odwołuje się do granicy 7 lat stanowi, iż “Kto zostawia małoletniego do lat 7 w okolicznościach, w których istnieje prawdopodobieństwo wzniecenia przez niego pożaru, podlega karze grzywny albo karze nagany” (art. 82 § 6 KW).

Tak jak my dorośli jesteśmy różni, tak i różne są dzieci. Bez względu na ich wiek metrykalny mogą mieć inny stopień rozwoju, cechy charakteru, poczucie odpowiedzialności czy zaradności, dlatego to na rodzicach i opiekunach ciąży obowiązek opieki nad nimi i decydowania czy dzieci są na to gotowe, by zostać same w domu. W skrajnych przypadkach, jeśli zajdzie uzasadnione podejrzenie, że obowiązki rodzicielskie są zaniedbywane, sprawa może zostać skierowana do sądu rodzinnego.

Dziecko na drodze

Warto w tym miejscu jeszcze wspomnieć o tym, co prawo mówi na temat samodzielnego poruszania się dzieci po drodze, to jest na przykład gdy chce wrócić do domu ze szkoły czy odwiedzić kolegę mieszkającego na innym osiedlu.

Sięgając po ustawę Prawo o ruchu drogowym, w jej artykule 43 ust. 1 przeczytamy, iż “Dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat”. Ważne jest to, że “drogą” określa się nie tylko jezdnię z poboczem, ale również “chodnik, drogę dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych”. Wyłączone z tego przepisu są jedynie strefy zamieszkania (oznaczone znakiem D-40) oraz drogi przeznaczone wyłącznie dla pieszych (alejki ze znakiem C-16). Oznacza to również, że starsze, już dziesięcioletnie rodzeństwo, może poruszać się po drodze wraz ze swoim młodszym bratem czy siostrą oraz, że znów ustawodawca powołuje się na granicę 7 roku życia stanowiąc, iż dziecko, które go nie ukończyło, nie może samodzielnie iść lub wracać ze szkoły. Dopuszczony będzie natomiast samodzielny powrót ze szkoły, która położona jest wewnątrz osiedlowej strefy zamieszkania, w której dziecko mieszka.

Zakres odpowiedzialności za niezastosowanie się do powyższego, znajdziemy w art. 89 KW o następującej treści: “Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7, dopuszcza do przebywania małoletniego na drodze publicznej lub na torach pojazdu szynowego, podlega karze grzywny albo karze nagany.”

Tak jak w przypadku pozostawania dziecka samego w domu, tak i w sytuacji gdy ma ono być “samodzielnym pieszym” wiele zależy od jego gotowości i poziomu zaufania rodziców, które mają o nim największą wiedzę. Miejmy świadomość zagrożeń, zachowujmy ostrożność i zdrowy rozsądek! 🙂

Anna Marcinek

Prawnik, absolwentka Szkoły Prawa Francuskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz studiów podyplomowych na kierunku Prawo karne skarbowe i gospodarcze, a także Prawo medyczne i bioetyka. Interesuje się tematyką praw pacjenta, błędów medycznych i związaną z nimi odpowiedzialnością. Prywatnie żona, mama i miłośniczka swojej labradorki 🙂

Bądź z nami w kontakcie poprzez nasz fanpage na Facebook’u.

Zobacz także jak pracujemy na Instagramie.

Zapisz się na newsletter po dawkę wiedzy i aby otrzymywać specjalne oferty dla subskrybentów!

5 Comments
    1. Dziecko, które ukończyło 7 lat, i które jest w stanie rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, może zostać samo w domu.

  1. Co w przypadku kiedy jeden rodzic jest w pracy od 14-22 i dostaje nakaz pracy w nadgodzinach do 2 w nocy a drugi rodzic pracuje od 22 do 6 rano ? Czy taki nakaz mozna odrzucic bez konsekwencji ?

    1. Rodzic opiekujący się dzieckiem, które nie ukończyło 4 roku życia może bez konsekwencji odmówić pracy w godzinach nadliczbowych z uwagi na konieczność opieki nad tym dzieckiem. Jeśli dziecko jest starsze i nie ma możliwości zapewnienia mu opieki w postaci np. babci, niani itp. sugerowałabym szczerą rozmowę z pracodawcą- czasem to naprawdę wystarczy. Co do zasady, pracodawca może wymagać od pracownika pracy w godzinach nadliczbowych, a pracownik powinien się temu nakazowi poddać, o ile oczywiście nakaz ten nie narusza obowiązków pracowniczych (kodeks pracy wymienia dwie sytuacje, w których jest to dopuszczalne).

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *