Jak poprawnie czytać ogłoszenia o pracę?

By in ,
1063
Jak poprawnie czytać ogłoszenia o pracę?

Jednym z narzędzi poszukiwania pracownika na zewnętrznym rynku pracy jest ogłoszenie o pracę. Pojawia się taka forma w prasie, w Internecie, i w innych formach przekazu, np. tablice ogłoszeniowe, targi pracy, UP. Rynek pracy to taki bazar handlowy… Każdej ze stron tej wymiany zależy na sfinalizowaniu transakcji. Każda ze stron chce się jak najlepiej zareklamować i dotrzeć tym samym do większej liczby klientów.

Zrozumienie, kogo poszukuje pracodawca, pozwoli napisać CV, które wyróżni nas spośród kandydatów. Wiele można wyczytać z samej oferty pracy… Solidny pracodawca wie dokładnie jak takie ogłoszenie ma wyglądać i z pewnością dokładnie określi każdy jego element. Po prostu dobrze sformułowane ogłoszenie w dużej mierze przyczynia się do znalezienia poszukiwanego pracownika.

Dokładne czytanie ogłoszenia o pracę jest pierwszym krokiem do skutecznego i szybkiego znalezienia pracy. Nie sztuką jest wysyłanie CV w odpowiedzi na każde ogłoszenie. Tracisz w ten sposób czas, energię i motywację. Zdecydowanie większe efekty przynosi wysłanie aplikacji na odpowiednio dobrane stanowisko pod twoje kwalifikacje. Z ogłoszenia o pracę można wyczytać wiele cennych informacji.

Śmiesznie, strasznie a jednak z realnego świata, czyli co pracodawca chce powiedzieć poprzez ogłoszenia o pracę… (unikajmy takich opcji)

Z pewnością przynajmniej raz szukałyście nowej pracy i czytaliście dziesiątki (jak nie i setki) ogłoszeń na przeróżnych portalach internetowych, w gazetach. Czytając ogłoszenia można odnieść wrażenie, że osoby, które je redagowały z pewnością nie zajmują się dobrze pojętym HR oraz nie zależy im na dobrym imieniu firmy, którą reprezentują. Pojawiają się błędy ortograficzne, stylistyczne. Najczęstszy błąd, to opcja: kopiuj – wklej

Treść ogłoszenia brzmi niemal identycznie, jak w poprzednich kilkudziesięciu tej samej firmy? To jest podstawowy błąd popełniany przez firmy (zwłaszcza te mniejsze) szukające pracowników. Jeśli pracodawca nie wie, jakiego chce mieć pracownika, to z góry go lekceważy, a Ty skąd masz wiedzieć, czy warto wysłać tam CV? Podpowiem – nie warto.

Podstawa + premie

Ale oczywiście to nie praca w sprzedaży. Na słuchawce? Panie, to nie u nas. Po czym już w trakcie rozmowy rekrutacyjnej okazuje się, że jednak jest to sprzedaż. Trafiłam na ogłoszenie na stanowisko recepcyjne, w którym wynagrodzenie było „zależne od osiąganych wyników”. Jakie wyniki może mieć recepcjonistka? Ilość odebranych telefonów na minutę? Oczywisty nonsens, i nie dostosowanie przyszłych obowiązków do sloganu. Cóż koś chciał ubarwić ogłoszenie. Nie wyszło.

Rozwój, perspektywy (dla ambitnych)

To znaczy ni mniej ni więcej, niż praca przez kilka miesięcy za darmo, bo przecież możesz zdobywać góry – jesteś ambitna i uparcie dążysz do celu. W bliżej nieokreślonym czasie masz przedstawioną wizję awansu, więc jeśli będziesz ciężko pracować i się starać, to awans dostanie Twój przełożony. Nie ma jasno określonej ścieżki kariery, harmonogramu awansu – cóż nie ma szans na rozwój.

Brak wymagań

Możesz a raczej powinnaś lekceważyć takie ogłoszenia. Jeśli nie ma określonych wymagań (poza np. wiekiem) lub pojawia się slogan „młode ambitne”, to znaczy, że nikt tam nie chce pracować i biorą dosłownie każdego, kto nie zorientuje się, że nie warto tam pracować. Rotacja w takich firmach jest duża, firma bazuje na tym, że jakiś procent kandydatów zostanie, tylko po co?

Aktywne wsparcie działu…

To jest inna nazwa współczesnego niewolnictwa.

Bezpłatne praktyki

Serio? Podczas rozmowy rekrutacyjnej nie zapomnij zaproponować, że może jeszcze będziesz za nie płacić. Bo przecież nie musisz jeść no i Twoja praca jest nic nie warta.

Wykształcenie wyższe

od posiadanych umiejętności. A tak na serio, to bardziej opłaca się zatrudnić studenta na zlecenie, bo nie płaci się za niego wysokich składek.

Very difficult job title

Anglojęzyczna nazwa stanowiska w polskiej firmie – to moim zdaniem żart, gdyż w firmie działającej tylko na polskim rynku wywołuje u mnie gromki śmiech. Że to niby taki zaszczyt pracować na stanowisku sales executive lub merchandiser? Jesteśmy w Polsce, jesteśmy Polakami i posługujemy się językiem polskim…

Czytając ogłoszenia o pracę trzeba umieć czytać ze zrozumieniem, żeby nie tracić czasu na odbywanie bezsensownych rozmów rekrutacyjnych. Świetnym pomysłem byłoby prowadzenie do standardów rekrutacji np. przez Skype, jednak obecnie praktykuje to niewiele firm.

Idealne ogłoszenie powinno:

  • Być zamieszczone w wiarygodnym i sprawdzonym źródle (ogłoszenie płatne).
  • Posiadać nazwę firmy i krótki jej opis oraz odsyłacz do strony internetowej.
  • Opisywać stanowisko i zakres obowiązków.
  • Precyzyjnie określać wymagania od kandydata.
  • Określać korzyści wynikające z podjęcia pracy.
  • Określać wynagrodzenie.
  • Nie zawierać dyskryminujących zwrotów np. zatrudnię kobietę; zatrudnimy młodego …. (omówię w innym artykule zagadnienie dyskryminacji).

Złe ogłoszenie to takie, które:

  • Jest niewiadomego pochodzenia (najczęściej publikowane w darmowych serwisach) – młode, ładne z dużym doświadczeniem i walorami – zatrudnię .. ups.
  • Posiada lakoniczne informacje – do sprzątania.
  • Zawiera błędy ortograficzne i stylistyczne – oj – pracownik potżebny.
  • Nie podaje danych kontaktowych, tylko darmową skrzynkę mailową bądź telefon komórkowy.
  • Nie określa wymagań i nie opisuje obowiązków – np. różne czynności w zakresie stanowiska.
  • Podaje tylko wynagrodzenie bądź określenia typu: „łatwo zarobisz”, „tylko u nas” itp. – o wynagrodzeniach będzie oddzielny artykuł.

Pojawiają się cyklicznie, w krótkich odstępach czasu – czyli wniosek jest taki, że kandydatów brak lub oferowane warunki nie są atrakcyjne.

Z przymrużeniem oka… Coś na wesoło:

Jak czytać ogłoszenia o pracę – Słownik

“Dołącz do naszej szybko rozwijającej się firmy”
Na pewno nie będziemy mieli czasu Cię przeszkolić

“Luźna atmosfera w pracy”
Z tej pensji, którą dostaniesz, nie będzie Cię stać na garnitur.
Poza tym paru gości i nas ma tatuaż na całym ciele
i nosi kolczyki w nosie

“Wymagana terminowość i punktualność”
W momencie gdy zaczniesz pracę, będziesz miał od razu 6 miesięcy zaległości

“Elastyczny czas pracy”
Musisz być elastyczny, żeby pracować po nocach

“Szeroki zakres odpowiedzialności”
Każdy w biurze będzie mógł Ci rozkazywać

“Mile widziana umiejętność zwracania uwagi na szczegóły”
Zlikwidowaliśmy niedawno dział kontroli jakości

“Silna motywacja do pracy”
Kandydatki nie mogą mieć dzieci (w planach też nie)

“Prosimy stawić się osobiście”
Jeśli jesteś stary, gruby lub brzydki, to Twoje stanowisko będzie już zajęte.

“Prosimy nie dzwonić”
W sumie stanowisko jest już od dawna zajęte, to ogłoszenie
to tylko formalność

“Poszukujemy kandydatów z bogatym doświadczeniem”
Będziesz musiał zastąpić trzech ludzi, którzy właśnie odeszli

“Ciągła chęć podnoszenia kwalifikacji”
Będziesz się musiał wszystkiego sam nauczyć

“Niezbędna umiejętność rozwiązywania problemów”
Właściwie to u nas panuje taki chaos, że i tak się w niczym nie połapiesz

“Stanowisko wymaga umiejętności menadżerskich”
Będziesz miał zakres obowiązków kierownika, któremu na pewno
nie będzie odpowiadała pensja

“Dobre zdolności komunikacyjne”
Kierownik mówi, Ty słuchasz, potem zgadujesz, co chciał powiedzieć
i robisz to.

Śmieszne ogłoszenia o pracę: (znalezione w sieci)

Chyba nastolatek nie jest grzeczny 😉 jakaś mnie obawa dopadła, czy dzięki tej pracy konserw do pudła mi nikt nie będzie musiał nosić… – choć może w któryś weekend warto zadzwonić? dowiedzieć się o co chodzi? – zamieściłam, bo pierwszy raz się spotkałam z tego typu;) ps. na umowę o pracę nie liczmy.
Na pierwszy rzut oka wygląda ok, sekretarka w firmie – super. Skrobiemy więc CV. Super – CV już mamy, teraz list motywacyjny, ale jak tu  napisać list motywacyjny jak nie wiemy co to za profil firmy, co będziemy robić, za co odpowiadać? Pracodawca też człowiek, pewnie się pomylił. Napisałam e-maila z prośbą o więcej danych, coby list motywacyjny był super wypasiony, myślicie, że dostałam odpowiedź??? niestety – ani słowa. Pocieszałam się tym, że chyba żadna szanująca się firma nie ma poczty elektronicznej na wp. Chyba tylko ta średnio idąca z postępem.
Tutaj idą z postępem, firma ma firmowy e-mail! Za to nie bardzo rozumiem co oznacza “młoda dziewczyna” i to 1300zł, bo chyba nie brutto, może jakaś zapomoga, albo zwrot kosztów dojazdu??? Wymiar pracy 1 etat skoro po 8h dziennie. Oczywiście napisałam e-maila z zapytaniem co oznacza to 1300 zł i ta “młoda dziewczyna” – bo nie wiem, 19-lat czy może być 29 a przede wszystkim czemu młoda?Pewnie stara za 1300 pracować nie będzie, no nic. Punkt  widzenia zależy przecież od punku siedzenia. Pamiętam, jak miałam lat naście to osoba pod 30-chę stała już nad grobem…;) Wracając do meritum – gó….no się dowiemy, odpowiedzi niestety nie dostałam. Za wysokie progi na pracodawcy nogi. Dlatego, zgodnym chórem życzmy mu wszystkiego najlepszego: Pracodawco, mam nadzieję, że znajdziesz odpowiednią wolontariuszkę
Tutaj do sprzątania, niby każdy może się ubiegać, ale mile widziane orzeczenie o niepełnosprawności – co oznacza, że jest to warunek konieczny. Więc tak: do sprzątania, -mężczyznę – od razu rzuca się w oczy – praca chyba do lekkich nie należy. Trzeba być silnym,  zdrowym – najlepiej z orzeczeniem (przecież to się w ogóle nie wyklucza! ręce opadają), później się dowiemy, że najlepiej mieć stopień niepełnosprawności – znaczy. Więc nie dziwimy się, że społeczeństwo “staje się” niepełnosprawne. Bo jak tu nie kombinować skoro zdrowego  jako sprzątacza nie zatrudnią? Tak na marginesie, to nie pamiętam czy spotkałam się z ogłoszeniem, gdzie do sprzątania potrzebowaliby “zdrowej, silnej osoby”.
Tutaj poszukują wolontariusza do sprzątania, za 7zl/h z własnym samochodem i prawem jazdy i pewnie z własnym paliwem. Choć może jeden apartament będzie się sprzątać 10h, ale wiele i tak się nie zarobi. Może i nawet trzeba będzie dopłacić do interesu. Pytanie czy 7zł to kwota brutto czy netto, może się okazać netto – skoro to firma…

Autorka: KATARZYNA ZNAŃSKA-KOZŁOWSKA – najważniejsza rola w życiu – wychowanie już 19 syna na wspaniałego, rozsądnego, mądrego człowieka. Wiele lat łączenie pracy w korporacji, następnie pasji i wychowania dziecka, bycia matką, żoną i opiekunką domowego ogniska. Poza tym pasjonatka Zarządzania Zasobami Ludzkimi z naciskiem na rekrutację i selekcję oraz zagadnienia kobiet na rynku pracy, i zagadnień z zakresu zarządzania, 35 publikacji naukowych, wykładowca akademicki „z sercem” od wielu lat, rekruter, na co dzień dyrektor w fajnej firmie… Od niedawna doradca zawodowy. W wolnym czasie pisze swoje opowiadania i powieści obyczajowe, uwielbia czytać, gotować.

Bądź z nami w kontakcie poprzez nasz fanpage na Facebook’u.

Zobacz także jak pracujemy na Instagramie.

Zapisz się na newsletter po dawkę wiedzy i aby otrzymywać specjalne oferty dla subskrybentów!

One Comment
Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *